Groźne zaburzenia odżywiania

 
Zaburzenia odżywiania takie jak jedzenie kompulsywne, bulimia i anoreksja są niebywale groźne i dotyczą wielu osób. Ich wielkie niebezpieczeństwo polega też na tym, że, w przeciwieństwie do większości innych chorób, są one uważane za cierpiące na nie osoby za wstydliwe i bardzo mocno ukrywane. Bulimicy wstydzą się tego, że objadają się, bo wydaje im się, że świadczy to o ich słabości i nagannym obżarstwie. Wstydzą się też tego, że po jedzeniu wymiotują, co innym musiałoby wydać się obrzydliwe. Anorektycy zaś z jednej strony zdają sobie sprawę ze swej chorobliwej chudości, którą bardzo często ukrywają pod wieloma warstwami ubrań, z drugiej zaś ciągle wydaje im się, że są grubi i wyglądają fatalnie. Przez to zwykle mija dużo czasu zanim osoby takie podejmują leczenie i zwykle nie jest to ich własna inicjatywa. Tymczasem bardzo ważne jest, by jak najszybciej zacząć psychoterapię.

Problem nie tylko z jedzeniem

Ci, którzy nie mają dużej wiedzy na temat zaburzeń odżywiania skłonni są przypuszczać, że ich przyczyną jest wyłącznie lansowanie szczupłej sylwetki jako kanonu piękna przez media i chęć jej posiadania przez osoby, które zapadają na te choroby. Tak jednak nie jest, o czym świadczy fakt, że anorektycy, którzy są już chudzi, wcale nie zaprzestają odchudzania się, a raczej głodzenia, ale robią to nadal. Jest to oczywiście wynik zaburzeń psychicznych, które skutkują na przykład złym postrzeganiem rzeczywistości, ale u podstaw tego wszystkiego leżą tak proste, wręcz prozaiczne przyczyny, jak niska samoocena, brak pewności siebie, brak akceptacji ze strony własnej i innych. Często problemy takie dotykają osoby, które nie mają oparcia w najbliższych, mają kłopoty w domu czy z rówieśnikami. Zdecydowanie więc wymagają psychoterapii, nie tylko leczenia ich ciała, ale przede wszystkim – psychiki, by pomóc im zbudować pewność siebie i poczucie własnej wartości. Jest to niezbędne, bardzo rzadko udaje się samodzielnie wyjść z takiej choroby. Nawet jeśli osoby chore doprowadzą się do takiego stanu, że trafią do szpitala, kiedy wyjdą z niego z zaleczonymi problemami fizycznymi, stale będą dręczyć się swoim wyglądem czy tym, że zjadły za dużo, a więc leczenia ciała nic im nie da. Dopiero żmudna, często długotrwała psychoterapia czy pobyt w specjalistycznym ośrodku pomoże im wrócić do normalnego życia i postrzegania rzeczywistości.