Zaburzenia psychiczne trzeba leczyć

 
Zaburzenia psychiczne dotykają w obecnych czasach bardzo wielu ludzi, ale mimo iż wielu z nich decyduje się skorzystać z fachowej pomocy psychologa albo psychoterapeuty, jest to ciągle tylko niewielka część tych, których problemy takie dotyczą. Ważną przyczyną takiego stanu rzeczy jest bagatelizowanie przypadłości. Często uważa się, że problemy te – na przykład nerwice, skutkujące niekontrolowanymi wybuchami złości – nie są na tyle poważne, by kwalifikowały się do leczenia. Niektórzy ludzie uważają, że do psychologa i psychoterapeuty chodzą wyłącznie ludzie, którzy mają ciężkie zaburzenia psychiczne, lekkie zaś można wyleczyć samodzielnie. Oczywiście w niektórych przypadkach jest to prawda, jednak częściej zdarza się tak, że nieleczony problem nasila się i pogłębia. Znane są przypadki, że nawet kłopot, który początkowo postrzegany był jako nieszkodliwa przypadłość, rodzaj dziwactwa, nieleczony, z czasem przerodził się na przykład w potężną fobię, uniemożliwiającą normalne funkcjonowanie. Nie ma żadnego powodu, by tak się męczyć, żadnego argumentu, który usprawiedliwiałby nieskorzystanie z pomocy psychologa jeśli tylko jest taka możliwość (nie wszyscy wiedzą, że z usług takich można korzystać nie tylko w prywatnych gabinetach, ale też w publicznych poradniach).

Ogromna pomoc

W zależności od tego, z jakim problemem ma się do czynienia i jak bardzo jest on nasilony, psychoterapia może potrwać krótko, nawet kilka tygodni, albo dłużej. Czasu leczenia nie da się przewidzieć, ale nie powinien on decydować o tym, czy podejmie się wyzwanie, poczuć się lepiej można już bowiem czasem nawet po pierwszej wizycie. Dlaczego? Terapeuta da nadzieję, że uda się pozbyć problemu, określi stan pacjenta, pomoże mu nazwać emocje, które doświadcza, dzięki czemu poczuje się on lepiej, uświadomi sobie, że może to pokonać oraz poczuje, że ma bardzo duże wsparcie. Jest to ważne zwłaszcza dla osób samotnych albo zamkniętych w sobie, które nie rozmawiają o swoich kłopotach, wszyscy specjaliści zaś są zgodni co do tego, że to właśnie głośne nazwanie problemu po imieniu jest pierwszym krokiem do pozbycia się go, tak w przypadku na przykład alkoholizmu (spotkanie AA zaczyna się od przedstawienia się jako alkoholik), jak i każdego innego zaburzenia psychicznego. Nie ma powodu, by wstydzić się swoich przypadłości, tym bardziej, że specjalistę obejmuje tajemnica lekarska i nic, co zostanie powiedziane w gabinecie, nie ma prawa wyjść poza niego.